sobota, 5 lutego 2011
Młody szpinak, maliny i wasabi
Tęsknię za kolorami i słońcem. Za miesiącami, kiedy wyjście z domu oznacza założenie japonek zamiast przywdziewania całej zawartości szafy. Marzę o tym, żeby znów chłonąć zapachy wiosny i lata. Zachciało mi się malin :)
Łączenie skrajnie różnych smaków często nie jest dobrym pomysłem, ale mariaż maliny z wasabi wychodzi zaskakująco dobrze. Tak naprawdę jest zupełna dowolność w rodzaju zieleniny. Może być to szpinak, ale równie dobrze można podać sałatę, czy roszponkę. Ja często dodaję słodkiego groszku. Cały szkopuł tkwi w sosie.
Malinowy sos wasabi
ok. 300 gram malin (zimą korzystam z mrożonych)
półtorej łyżki wasabi
1/2 szklanki czerwonego wina
1/2 szklanki oliwy z oliwek
1/2 szklanki soku z cytryny
pół łyżeczki soli
ok.2 łyżki cukru (wedle uznania)
Maliny z cukrem zmiksować na mus w mikserze, dodać pozostałe składniki i miksować tak długo, aż sos będzie miał jednolitą, gładką konsystencję.
Gotowym sosem polać sałatę.
Smacznego!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz