środa, 13 kwietnia 2011
Lemon Curd
Długo się zbierałam, żeby zrobić lemon curd. Zupełnie nie wiem dlaczego, bo czas wykonania jest krótki, a efekt zaskakująco dobry. Lemon curd to angielski krem cytrynowy, którym można posmarować naleśniki, kruche ciasta, herbatniki, lub jeść łyżeczką prosto ze słoika, jeśli ktoś lubi.
Ja wykorzystałam go do czekoladowego ciasta, ale o tym w następnym poście.
Lemon Curd
(Źródło: zmodyfikowany przepis z http://mojewypieki.blox.pl/2009/10/Lemon-curd-cytrynowy-krem.html)
sok wyciśnięty z 3 cytryn i skórka z nich otarta
2 żółtka
2 jajka
200 g cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka oliwy
szczypta imbiru
szczypta kurkumy
odrobina soli morskiej
Wszystkie składniki (oprócz oliwy) umieścić w rondlu i zagotować, mieszając.
Pogotować, cały czas mieszając, przez 2 minuty.
Jeśli będą grudki zmiksować blenderem. Dodać oliwę i znów pogotować przez 2 minuty mieszając.
Jeszcze ciepły przelać do słoika. Można przechowywać w lodówce do tygodnia czasu.
Smacznego!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

śliczne zdjęcia a i smak ciekawy :)
OdpowiedzUsuńja teraz myślę o takiej tarcie:
OdpowiedzUsuńkruchy spód, na to lemon curd z żelatyną, a na górę galaretka cytrynowa i do lodówki :))
mmmmmniammm...
MaLa: dzięki, smak fajny, jak ktoś lubi cytrynowy :)
OdpowiedzUsuńmon: mniam, daj znać jak zrobisz :D
Pyszności! Będą inspiracją na weekend. Miłego popołudnia
OdpowiedzUsuńJaKa: pyszne z ciastem czekoladowym, które wrzuciłam przed chwilą. Miłego popołudnia!
OdpowiedzUsuńuwielbiam...i lemon curd i Twoje zdjecia! :)
OdpowiedzUsuńAg, dziękuję w imieniu swoim i lemon curd ;)))
OdpowiedzUsuńNie przepadam za cytrusowymi smakami w cieście, ale... przepiękne zdjęcia są.
OdpowiedzUsuńPiękne foty owieco!
OdpowiedzUsuńTeż niedawno robiłam lemon curd i straszliwie mi smakował :) Wyżarłam prawie wsio solo, i prawie 'zakwasiłam' się na śmierć :p
pozdrawiam ciepło! :)
nat, dziękuję :-) hahaha :) jest dobry, ale faktycznie potrafi zakwasić :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Cię równie ciepło!
zrobiłam dwie wersje (dwie średnie tarty na kruchym spodzie) - jedną z orange curd, jedną z lemon curd :))
OdpowiedzUsuńnajpierw upiekłam kruchy spód, potem wylałam na wystudzony spód orange/lemon curd wymieszany z odrobiną rozpuszczonej żelatyny i do lodówki na kilka h...
galaretkę już sobie darowałam.. goście zachwyceni (m.in. Przema możesz pytać o wrażenia smakowe) ale jednomyślnie wskazali na orange curd (wersje cytrynową zrobiłam dość kwaskową)..
a teraz mam jeszcze plan na górę dodać ubite białka i zrobić bezowy "daszek" :P jak tutaj:
http://farm3.static.flickr.com/2373/2056129507_80934a6807.jpg
oo już myślałam, że przepadłaś z tym ciastem ;-) faktycznie z beżowym daszkiem może być good :)
OdpowiedzUsuńCIACHO DOOOOOOOOOBREEEEEEEEEEE MMMMMMMMMMMMMMM.
OdpowiedzUsuńA ZROBIMY JAK PSZYJADĘ?