Lubię mięso z niezdrowym i tuczącym sosem śmietanowym. Lubię sobie "dziabać" widelcem ziemniaki polane tym sosem i tak przygotowaną papkę wsuwać do ust rozkoszując się konsystencją mokrego puree. Przypomina mi to czasy dzieciństwa, kiedy papka uzupełniana była jeszcze buraczkami na ciepło, albo drobno utartą marchewką z jabłkiem.
Pamiętając te czasy sama chętnie przyrządzam takie mięso swoim dzieciom. Moje ulubione, to śmietanowy sos koperkowy i pieczarkowy.
A dziś...
Filety z kurczaka w sosie borowikowo pieczarkowym z białymi szparagami
Filety umyć, przyprawić solą morską i świeżo zmielonym pieprzem i opcjonalnie natrzeć ząbkiem czosnku, ale nie jest to konieczne. Odstawić do lodówki.
W tym czasie borowiki zalać na chwilę wrzątkiem i odsączyć. Pieczarki obrać lub umyć i pokroić w plasterki. Szparagi obrać dokładnie.
Filety obsmażyć z dwóch stron na rozgrzanej głębokiej patelni na łyżce oleju. Gdy już będą obsmażone z wierzchu, dodać trochę wody i dusić pod przykryciem aż zmiękną. W międzyczasie dodać cebulę, następnie borowiki a na końcu pieczarki. Przyprawić w międzyczasie wedle własnego uznania. Gdy sos nabierze już przyjemnego smaku dodać obrane szparagi i gotować z sosem aż zmiękną a następnie wyjąć.
Na końcu dodać śmietanę przelewając najpierw część sosu do śmietany, żeby się nie zważyła. Ponownie dodać ugotowane szparagi.
Na końcu dodać śmietanę przelewając najpierw część sosu do śmietany, żeby się nie zważyła. Ponownie dodać ugotowane szparagi.
Podawać z ziemniakami, ryżem, lub kaszą, polanymi sosem i oczywiście ze szparagami.




Bardzo ładne zdjęcia Moja Droga :)
OdpowiedzUsuńa ten sos to smaki dzieciństwa, babcia też przyrządzała mi kurczaka w sosie śmietanowym :)
Dziękuję :-) a robiłaś pulpę z ziemniakami? ;-)
OdpowiedzUsuńPoprosze ten kamyczek na lewo:) Chociaz oba sa fantastczne:)
OdpowiedzUsuńTakiego kurczaka nie jadlam...cos chyba sie mama w moim dziecinstwie obijala za bardzo z sosami smietanowymi;)
A przepis i zdjecia - miodzio!:)
Aga, wyślij adres. Kamyk jest Twój :)
OdpowiedzUsuńNie mów, że nie dziabałaś! ;))
Ależ to sfotografowałaś apetycznie... Wow!
OdpowiedzUsuńSosy śmietanowe - o tak! Jedno z najpiękniejszych kulinarnych wspomnień z dzieciństwa - szeroki domowy makaron wstążki, zając w śmietanie i doskonała ćwikła! Obiad doskonały!
Maggie, dzięki :))
OdpowiedzUsuńPrawda? Sosy śmietanowe mają swój urok...
PS. Trzeba kiedyś Agnieszkę do Polaski sciągnąc i Jej zrobić, skoro ona uboga w te klimaty ;-)
Skorzystam przy nastepnej okazji jak bede w W-wie :) I wtedy na "deser" poprosze kamyczek:)
OdpowiedzUsuńAgnieszka, zapraszam na obiad. Albo żeby unikąć sztampy- zapraszam na drinkana na mieście ;-) Daj znać koniecznie jak będziesz!
OdpowiedzUsuńPS. a ja z tym kamykiem serio- jest Twój :-)
och, widzę że nie tylko ja wpadłam w zachwyt nad kamyczkiem! :)
OdpowiedzUsuńEmma, dziękuję :) Kamieni mam pod dostatkiem a wciąż nowe powstają. Ale im jeszcze sporo brakuje do wpadania w zachwyt
OdpowiedzUsuńJakby coś, to służę dostawą ;)
ja tam uważam, że niczego im nie brakuje :)
OdpowiedzUsuńa z dostawą to może poczekamy, jak dotrę trochę bliżej. Kto to słyszał kamienie do Chin wysyłać ;)
dla chcącego nic trudnego :)) Agi adres już mam, szykuję wysyłkę kamienia zatem :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam sosy śmietanowe!
OdpowiedzUsuńszkoda tylko, że to tak w boczki idzie :P
Pysznie wygląda, uwielbiam sosy, ostatnio miałam pieczarek pod dostatkiem:) I sos robiłam:)
OdpowiedzUsuńA kamyczki cudne! Ten po prawej... fikuśnie ma rączki założone ta postać, bardzo ciekawie to wygląda!
Serdecznie pozdrawiam:)
Iwona, raz na jakiś czas można sobie pozwolić ;-)
OdpowiedzUsuńJaKa, dzięki, a skoro już tak rozdaję... może masz ochotę na kamyk? ;-)
No chciałabym! Twoje kamyczki są śliczne. Dziękuję bardzo.
OdpowiedzUsuńmmmmmmm .... sos by u mnie nie przeszedł ... ;) ale danie wygląda niesamowicie .... mam i kurczaka i resztę składników - godz. 1:33 to jednak nie najlepsza pora na gotowanie a już na pewno nie na jedzenie ;)
OdpowiedzUsuńOj! Ale pyszne to co gotujesz, aż mi ślinka cieknie:))) Świetne zdjęcia. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPs. Uwielbiam sosy:D
Ach, rozpaćkane w sosie ziemniaczki, buraczki ciapkowate... Jeden z moich ulubionych obiadów ;) i już dawno dzieckiem nie jestem.
OdpowiedzUsuńP.S. Superanckie kamyki! :)