niedziela, 13 lutego 2011

Krewetki w zielonym curry



Mam to szczęście, że na mojej ulicy znajduje się nie tylko rewelacyjnie zaopatrzony bazarek, ale również dwa markety z żywnością orientalną. Głównie chińską, ale też japońską i koreańską. Oprócz tego, że jest bajecznie tanio (za takie produkty w popularnych delikatesach zapłaciłabym o wiele więcej), to wszystko jest oryginalne, sprowadzane ze wschodu a importerem jest w większości przypadków sam sklep. Właściciele tych sklepów prawie nie mówią po polsku, ale to dodaje im jeszcze większego uroku.
Podczas ostatniej wizyty w markecie moja lista zakupów była krótka, czas przygotowania kolacji również, a zamierzony efekt osiągnięty.




Krewetki w zielonym curry po Tajsku

1 kg krewetek surowych, obranych
1 łodyga trawy cytrynowej
500 ml mleka kokosowego
2 garście liści młodego szpinaku
50 g gotowej pasty Green Curry (ja kupiłam tajską)
1 łyżka sosu sojowego
olej


Krewetki sparzyć dużą ilością wrzątku. Łodygę trawy cytrynowej obrać i drobno posiekać.
W głębokiej patelni lub Woku rozgrzać olej i podsmażyć pastę curry przez ok. minutę cały czas mieszając. Dodać 250 ml mleka kokosowego i nadal mieszać, żeby się nie przypaliło. Dodać trawę cytrynową. Po chwili wrzucić krewetki i cały czas mieszać. Dodać łyżkę sosu sojowego. Gdy krewetki będą już różowe wrzucić szpinak i zamieszać. Gdy szpinak lekko zmięknie w sosie wlać pozostałe 250 ml mleka kokosowego i po ok. 2 minutach danie jest gotowe.



Można podawać z ryżem, lub makaronem.
Ja podałam z chińskim makaronem pszennym.

Smacznego!

4 komentarze:

  1. uwielbiam zielone curry!!
    ja zawsze robię kurczaka z bakłażanem w zielonym curry - pychota.. muszę spróbować z krewetkami ;)

    polecam jeszcze do tego liście kaffiru http://www.bogutynmlyn.pl/go/_info/?user_id=3170 bo dodają ekstra posmak

    OdpowiedzUsuń
  2. gdzie ty mieszkasz? ja nie mam tak zaopatrzonych sklepów .. kupienie smacznych krewetek zakrawa o cud! :P

    OdpowiedzUsuń
  3. @ Iwona :) surowe krewetki można też kupić w bomi czy almie :)

    OdpowiedzUsuń