niedziela, 20 marca 2011
"Jakiś słodycz" i ciastka maślane
Zwykle w weekend panna Zuzanna snuje się leniwie po domu i kombinuje jakby tu zjeść coś słodkiego. Chodzi, węszy i sprawdza, czy przypadkiem nie jemy czegoś bez niej. Jak była młodsza mówiła "Czy mamy jakiś słodycz?" I "ten słodycz" już tak u nas zagościł na dobre, a jak go nie ma, a wszyscy po obiedzie zaczynamy węszyć, to zabieram się za zrobienie maślanych ciasteczek. Najprostszych i najszybszych w wykonaniu, jakie znam, bo przecież jak się ma ochotę na słodycz, to nie ma czasu na czekanie!
A wczoraj była pełnia. Foto jest tu.
Proste ciasteczka maślane
ok 240 g miękkiego masła
300 g mąkki
6 łyżek cukru pudru
1 łyżka gęstej śmietany
Wszystkie składniki wymieszać na gładką masę.
Formować małe, spłaszczone krążki i piec w temperaturze 180 stopni aż będą miały złoty kolor.
Smacznego!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Panna Zuzanna to tak jak mój E.:) Węszy aż wywęszy :) Lubimy takie maślankowe:)
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńjakiś słodycz pod ręką to podstawa! :)
OdpowiedzUsuń