U nas w Wigilię same tradycyjne potrawy. Ale ja najbardziej lubię kaczkę z jabłkami, którą podaję w Pierwszy Dzień Świąt.
Kaczkę dwa dni wcześniej nacieram czosnkiem i solą. Piekę ją z cebulą, dużą ilością majeranku i solidnie podlewam czerwonym, wytrawnym winem. Na końcu dodaję jabłka.
W tym roku do kaczki podałam mocno korzenny chutney żurawinowy- żurawinę gotuję z imbirem, dużą ilością cukru, goździkami, odrobiną cayenne i białego vermouthu.
A wy co najbardziej lubicie jeść w Święta?
Wszystkiego dobrego!


bardzo apetycznie :-)
OdpowiedzUsuńw tym roku makowieeeeeeeeec!! :D
OdpowiedzUsuńrobisz kaczkę szacuneczek Owiec :)
Oooo, nieźle! Nigdy nie robiłam kaczki. Pięknie wygląda :).
OdpowiedzUsuńJa zawsze zajadam się grzybową - z samych prawdziwków. Jest taka esencjonalna. Zero warzyw. Sam wywar, a do niego łazanki albo grzanki... :)
Uwielbiam wszystko co jest na swiatecznym stole :) I jem wszystko :))
OdpowiedzUsuńTaka kaczke tez bym zjadla (ale bez jablek...nie lubie pieczonych/gotowanych jablek) :)
ucho od śledzia, dziękuję :)
OdpowiedzUsuńEljot, makowiec pycha, ale nie robiłam. Muszę w końcu zrobić :) a kaczkę robię 2 razy w roku obowiązkowo. wcale nie jest trudna!
alucha, grzybową ubóstwiam! robię z warzywami, lanymi kluskami, duuuużo grzybów i trochę śmietanki..
Agnieszko, a jednak jesteś ;) to miło! Jak Wasze Święta? udało się wszystko? PS. Ja takie jabłka trawię tylko w tej kaczce, no i gotowane w czerwonym winie z cynamonem i cukrem :)))
Jestem, pewnie, ze jestem:)
OdpowiedzUsuńUdaly, fajnie bylo...i smacznie:) Dojadamy resztki:)
Twój żurawinowy chutney jest urzekający;)
OdpowiedzUsuńA ja tradycyjnie barszcz i uszka:)
Pozdrawiam!
ta kaczka to wprost obłęd! stwierdzam, że byłaby z pewnością moim ulubionym elementem świątecznego stołu!
OdpowiedzUsuńMonisia, Karmel-itka: dziękuję! :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego:-) Szampańskiej zabawy i wspaniałych chwil w Nowym Roku:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJaKa dziękuję i wzajemnie- wszystkiego dobrego! :))
OdpowiedzUsuń